|
widziano ! Grzegorz N. - lewica centro-lewica . serce masz po lewej stronie . feminum - prof. Senyszyn POLSKA AKCJA HUMANITARNA Agata , córka Daniela i Agnieszki . kurczę, skończony, a ja go tak niedawno znalazłam .! en passant Daniel Passent . Polityka . nraa miniatury białe uśmiech się .! Adam Fidusiewicz oficjalnie . Jane nie ma że boli smutna MART(yn)A sznurki . . . sympatycznie . . . . . . uspokaja mnie . sprzeciw .! wieloryby . akcja greenpeace . i've seen it all . . . Bjőrk . I've seen what I was - I know what I'll be . I've seen it all - there is no more to see ! It's oh so quiet. Björk piosenka z mojego dzieciństwa. bardzo lubię. oł.! the boho dance piękne. cudowne. śliczne. Björk. aczkolwiek to nie jej. Tadż Mahal historia 'miłosna' z elementami Indii (niami-niami) bachelorette . anime . Björk . bachelorette - homogenic . j'aime . . . ! 'La ciudad de los cajones' Salvador Dali . . . ubóstwiam ten szkic .! scena finałowa . . . "Breakfast at Tiffany's" . nawet może być z tym pocałunkiem 'Gdy mnie sen zmorzy' najpiękniejsza piosenka, jaką kiedykolwiek słyszałam . . . heart music, soul music cicha muzyka kobiecego języka . . .
|
Sasza . . . | . . . zoyamy happy ending or something
Zawsze nie myśl o mnie źle.
Dzień dobry. - Noś się wyprostowana. - To nic, przejdzie. Przyjechałam do domu żeby się obżreć i narzekać na to, że wreszcie jem mamine kluskowe potwory (klusiory).
Myślę sobie o osobie, jaką byłam kiedy słuchałam dziewczyny mającej moje inicjały. Podziwiałam ją, do dziś jej słucham, jej początkującej. Rozeszłyśmy się jakoś przy trzeciej płycie. Wydaje mi się, że poszłam bardziej ambitną ścieżką. Tylko muzyki to dotyczy, moi drodzy. Mogła pójść w stronę goo goo dolls i dobrego rocka, poszła na łatwiznę, sprzedała się jak laska, którą nazywała początkowo 'zdzirą'. Chichot losu.
Piszę sobie na wokach i innych literaturach. Oddalam się (znów i niepotrzebnie) od klasycyzmu, bo bardzo bym chciała klasycznie myśleć i naśladować chociaż tego pana Leśmiana. Nie udaje się, próbuję tylko szkicować pewne wersy, materializować myśli, ale... właśnie sylabicznie stracą swą metafizykę (ale jestem próżniakiem, he?).
Nie chcę mieć potomstwa z bardzo prostej przyczyny - egoizm. Boję się bólu pleców nasilonego nowym życiem. Błogosławię jednak resztę - rozmnażajcie się, przyjaciele! 2011-12-03 20:35:08 skomentuj (0) dojrzałość ?
Czy boli? Nie boli? Nie boli. Wiesz, co może boleć? Woskowanie okolic bikini albo brzuch na miesiączkę. Powolna utrata kogoś nie boli. Przyzwyczajasz się po czasie, że już nie masz do czego wracać. Była taka suytuacja, że wracając już z podstawówki z miasteczka, przechodząc obok skrzynek, pomyślałam sobie co też babcia robi, że zaraz ją zobaczę. Nie zobaczyłam. O babci W. tak nie myślałam. Coraz rzadziej płaczę, mówisz - nie mam uczuć, ale życie się toczy, kiedyś zabraknie domu, rodziców, będę zdana tylko na siebie, a życie już mnie co nieco nauczyło. Przykro aż patrzeć na te nieporadne istotki w gimnazjum, nie strzeli toto w pysk, nie zostanie samo w domu, nie wyruszy gdzieś bez kontroli. Głupio mówić, ale to jest uczenie dziecka kalectwa. To jest robienie z niego niedojdy, i choć sama siebie nie uważam za wybitną 'dojdę' to jednak widzę, że szybciej pozwolono mi dojrzeć i dlatego być może aż tak się nie krztuszę już młodością.
2011-09-24 23:42:23 skomentuj (0) i'm Lena
Niech nic się nie dzieje. Niech zatrzyma się ziemia. Niech nikogo nie obchodzi więcej niż czubek własnego nosa... Niech nikt nie mówi nic. Nic, co dotyczy - siebie, - Ciebie, - mnie.
2011-09-17 22:40:42 skomentuj (0) teraz, to wiesz...
W tym roku nie idę na wybory. A szkoda...
W tym roku sram ogniem w wakacje. Boję się wyjazdu z wioski. Im bliżej tym bardziej chcę zostać. Myślę sobie o tym wszystkim przed snem i dlatego nie czytam. Coraz więcej pytań bez odpowiedzi, nie ma kogo zapytać, bo dopiero staję się społeczna. Dojazd, odjazd, przyjazd, dotarcie, obycie, obyczaje, pieniądze. I nie mam z kim o tym porozmawiać, bo nie ma czasu, bo przecież wszystko się, cholera, ułoży! Dobrze, że jest Ewelina, rozwiewa swoją radą pewną część wątpliwości. W sumie wcale nie jest źle na tej wiosce. Tak, nie mam do kogo otworzyć swojej cholernej gęby, bo to mniej ważne. Dobranoc.
P.S. Nie jest aż tak źle, nie myślcie sobie cholewa wie czego... Nie uchwyciłam dwóch sensów świadomie, ale to dla mnie ważne też. Poczułam się mądrzejsza niż normalnie, czyli trochę. I w sumie to aż trzy wersy, przesadziłam. Pieprzony mops ze mnie! No to teraz spadam serio już, dobranoc (2).
20:33:49 P...... .. Twoje zdanie w tym temacie jest dla mnie sehr wichtig :D
PIĄTEK:
Była Paulina, rozluźniłyśmy się, minęło. Mam trochę problemów, ale miną, prysną jak bańka mydlana, zapomnę... 2011-09-15 23:21:24 skomentuj (0) śni mi się muzyka
Śnią się różne rzeczy, nigdy nie wiersze i nie muzyka. Oprócz jednego razu. Przyśniło mi się 'Święto wiosny'. Oszalałam! Byłam pod wpływem tego, co trudno nazwać, byłam pod wpływem siły stworzonej dla piękna/przez piękno. Nie wiem nic. Biegnę po ściernisku, w rękach trzymam dziecko, już nie niemowlę, biegnę na oślep. Jestem boso, ale ścięte zboże mnie nie drapie ani nie drażni jak zwykle bywa w rzeczywistości. Są wokoło chochoły, płoną, oczekują czegoś - znów nie wiem. Jestem w bieli, jestem nieskrępowana, tańczę wokół płomieni, wokół stosów, wokół palącej się słomy. Tańczę z ogniem, oddaję dziecko w ofierze jakiemuś bóstwu. Czuję to, co przy pisaniu, przy Puszkinie, przy Baczyńskim... Jest we mnie poezja, wiruję nie wiedząc nic, wiruję, zatracam się, wiruję, nie pali mnie ogień, omijam go, biegnę, nie ma nic. Nie wypuszczę dziecka. Jest wiosna, dopiero stopniał śnieg, nie jest zimno. Dziecko jest ufne, jest spokojne. Ja oszalałam, ja tańczę, ja spalam się w ofierze. Nadeszło święto wiosny! Ja ofiaruję jej nowe życie. Jestem kobietą, boginią matką, jestem płodną ziemią, jestem poddana pierwotnym instynktom. Jestem kapłanką, składam swoją młodość w ofierze. W tańcu nie dotykam ziemi, nie depczę, unoszę się, upadam, dziczeję...
Wiesz, kto panuje nad śmiercią? Sztuka. Wiesz, kiedy poczułam ten sen po raz drugi? Musiałam go poznać, musiałam wysłuchać żeby mieć pewność. Miałam wolność w dłoniach, miałam pustą głowę, byłam szczęśliwa. Przeczuwam coś... Być może jestem coś warta, a może to tylko muzyka w skroniach...?
Jesteś bogiem, Strawiński !
2011-09-08 00:36:21 skomentuj (3) Minerwa nie daje znaku życia...
Miło słyszeć dobre rzeczy. Przykro, że ktoś wyjeżdża, że się kogoś zostawia, że jeszcze ktoś inny wraca niepotrzbnie. Przykro, że się nie rozumie. Miło, że istnieje 'przepraszam'. Miło, że jest ktoś, kto zostanie do śmierci. Miło jest wspominać. Podobno miło się czuć potrzebnym. Przykro tylko patrzeć...
Dlaczegoby nie wpuścić słońca do domu? 2011-09-05 20:53:08 skomentuj (0) nic
Nie kłócę się, nie tłumaczę, po prostu kłamię... Jestem bezrobotnym wrzodem i niech tak pozostanie już na zawsze, tak jest lepiej, tak jest wygodniej. I czuję się tak, jak trzy lata temu, kiedy pękła gdańszczana bańka. Nienawidzę tego stanu, zbyt często towarzyszył mi w liceum. Nic nie musieć, machać na wszystko wiotką ręką i gapić się w burzę. Świadomość. Jeżeli się nie uda, zmieni się całe życie, zmienią się pragnienia, może się wyklarują, może wyparują, może nawet je*ał je pies. Jestem bardzo niezadowolona. 7 na 10 kobiet czyści kibel żeby zaprowadzić porządek w swoim uświnionym życiu. Czy ludzie leczący się nieustannie z depresji dostają rentę? Sądzę, że w te wakacje nie uraczę Marsji swoją obecnością. Boję się. Bojęsię. bojesie ku*wa!
2011-07-05 12:50:08 skomentuj (0) "Brida" - Paulo Coelho
^ Powyżej rzeźba Antonio Canovy "Trzy gracje" z okazji, że dziś imieniny obchodzi właśnie Gracja.
Mhmmm... Uczestniczę w procesie twórczym - niby nic, a emocje mną targały jak nigdy, no... może kilka razy. Drżę, w brzuchu mam żabę na dystkotece, a wszystko to przez pana Puszkina - rosyjski mną zawładnął, jest tak cudny, lekki, dźwięczny. Przetłumaczyłam wiersz, zmierzyłam się z Tuwimem i Niechajem - wyszło słabo, nie jestem wreszcie adeptką szkoły rosyjskiej, ale... podołałam, rymy są, choć niedokładne, rytm i sylaby zachowałam - tak mi się wydaje. Jest to praca niekoniecznie lżejsza aniżeli pisanie nowego liryka, tu trzeba poddać się surowym zasadom i nie zranić mistrza. Lubię mieć wyznaczone granice, wiesz ? I mam ochotę na miniaturę tudzież haiku. Może trzy gracje - cykl trzech trójwersów ? :)
2011-06-13 14:26:56 skomentuj (0) "Wspomnienia wojenne" - Karolina Lanckorońska ![]() Nie dam uciąć sobie głowy, czy to Santi, ale jest piękna. Rosyjski na dziś już zaliczony, Karolina nadrobiona, jeszcze tylko rower i dzisiejsze wspomnienia. "Seks..." obejrzany, kuchenne zajęcia odbyły się ze smakowitym efektem. Tak spędzam wakacje, moi drodzy... Jestem wzorową kurką domową :) Uwolniłam się póki co od historii, acz ta rosyjska jakoś się włącza w życie i tak dzisiaj zainspirowałam się Karolem Boromeuszem, zatem poczytałam kilka wzmianek o moim patronie prawosławnym. Póki co przestałam się zajmować Pasternakiem, zawitał w moje serce pan Puszkin. Zamiast pustego "pan" - w rozmowie Wyrwało jej się czułe "ty", I wszystkie najszczęśliwsze sny Zbudziła w duszy przy tym słowie. Wpatrzony, miłość wzrokiem ślę, Tęsknota serce me przepełnia, I mówię: jaka pani miła! I myślę: jak ja kocham Ciebie! - Aleksander Puszkin przełożył Julian Tuwim 2011-06-02 17:09:07 skomentuj (0) |
|